Dziś na portalu NIezalezna.pl można znaleźć informację "Rząd kłamał w sprawie ACTA!" /TUTAJ/. Mówi ona, ze Polska jest PIERWSZYM europejskim krajem, który ma podpisać to porozumienie. Wymyśliły je w 2006 roku Stany Zjednoczone i jak dotąd podpisało je kilka państw pozaeuropejskich, takich jak Japonia, Brazylia i Singapur. Austria, Niemcy i Słowenia odmówiły podobno "z powodów proceduralnych". Naciskana przez USA Unia Europejska wyraża gorące poparcie dla tej idei i na tym na razie koniec.
To tłumaczy parę dziwnych rzeczy. Po pierwsze wyjaśnia wątpliwości podnoszone przez Aleksandra Ściosa w jego wczorajszej notce "Kto zastawia sieci?" /TUTAJ/. Znany publicysta nie mógł się nadziwić, dlaczego właśnie ACTA wzbudziły tak ostre protesty, a inne posunięcia rządu, bardziej zagrażające wolności w sieci, przechodziły bez echa. Widać teraz, że to międzynarodówka internautów, od lat walcząca z ACTA zorientowała się w starannie ukrywanych /w przepisach dotyczących rybołówstwa/ zamiarach rządu Tuska. Ludzie ci zauważyli też , że strony polskiej administracji są wyjątkowo słabo chronione /admin, admin1/. Stąd tak zajadłe ataki ze strony Anonymous i demonstracje w Polsce. Chodzi tu może nawet nie tyle o powstrzymanie Tuska od podpisania ACTA, ile o odstraszenie innych krajów europejskich od tego pomysłu.
Dziś w Dzienniku Internautów ukazał się artykuł Marcina Maja "Tusk de facto przyznaje: jest prikaz, by podpisać ACTA" /TUTAJ/. Polecam go. Są tam też linki do historii ACTA i walki z nimi. Nie ma jednak odpowiedzi na pytanie : Po co Tusk je tę żabę i tak się przy tym upiera? Stanie się to jasne, gdy zauważymy, że głównym celem polityki Tuska, jest przypodobanie się możnym tego świata i zostanie poklepanym przez nich po plecach. Przypomnijmy jak w 2009 obiecywał, ze w 2011 przyjmiemy euro, podlizywał się Putinowi po Smoleńsku lub ostatnio zaoferował strefie euro 6,5 mld euro z naszych rezerw walutowych, nie pytając nawet, czy będziemy z tego cokolwiek mieli. Podejrzewam więc, że w podobny sposób obiecał on Amerykanom podpisanie ACTA i teraz boi się z tego wycofać /bo nie zostanie biedaczek pogłaskany/.


